Main Menu

Użytkowników:
1
Artykułów:
1683
Odsłon artykułów:
3482293

Odwiedza nas 33 gości oraz 0 użytkowników.

Modlitwa Pańska

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Liturgię Komunii otwiera Modlitwa Pańska. „W Modlitwie Pańskiej prosimy o codzienny chleb, który kojarzy się chrześcijanom zwłaszcza z chlebem eucharystycznym, a także błagamy o odpuszczenie grzechów, aby prawdziwie święci przyjmowali święte dary. Kapłan wypowiada zachętę do modlitwy, wszyscy zaś wierni zanoszą modlitwę razem z kapłanem. Sam kapłan dodaje embolizm, który lud kończy doksologią” (OWMR 81).

Z powyższego przepisu wynika, że obrzęd Modlitwy Pańskiej składa się z czterech elementów: zachęty, samej modlitwy, embolizmu i doksologii końcowej.

Zachęta do Modlitwy Pańskiej

Mszał Rzymski dla diecezji polskich zawiera osiem różnych wersji wprowadzeń do Modlitwy Pańskiej. Pierwsze z nich jest wprowadzeniem ogólnym: „Pouczeni przez Zbawiciela i posłuszni Jego słowom, ośmielamy się mówić”. To wprowadzenie można stosować zawsze. W Mszale trydenckim było jedyną wersją zachęty, dziś mamy do dyspozycji jeszcze sześć wprowadzeń na różne okresy liturgiczne, w tym dwa na okres zwykły oraz dodatkowe wprowadzenie we mszach przy udzielaniu chrztu dziecka.

Zachęty na poszczególne okresy liturgiczne w ciągu roku podkreślają jakiś szczególny aspekt danego okresu. I tak w adwencie celebrans zachęca wiernych do wspólnej modlitwy słowami: „Bóg nas tak umiłował, że zesłał nam swojego Syna, jako Zbawiciela, dlatego ośmielamy się mówić”. W okresie Narodzenia Pańskiego: „Syn Boży stał się człowiekiem, abyśmy mogli stać się dziećmi Bożymi, dlatego pełni wdzięczności ośmielamy się mówić”. W czasie Wielkiego Postu można stosować zachętę: „Prośmy Ojca niebieskiego, aby odpuścił nam grzechy i zachował nas od złego”, w Okresie Wielkanocnym: „Nazywamy się dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy, dlatego ośmielamy się mówić”. Natomiast na okres zwykły mamy dwie formy wprowadzenia: „Módlmy się do Ojca niebieskiego, jak nas nauczył Jezus Chrystus” albo: „Otrzymaliśmy Ducha Świętego, który nas uczynił dziećmi Bożymi, dlatego ośmielamy się mówić”. Ostatnia forma zachęty, jak to już powiedzieliśmy wyżej, przeznaczona jest na msze, w trakcie których udzielono chrztu dzieciom: „Nowo ochrzczone dzieci będą Pana Boga nazywać Ojcem. W ich imieniu módlmy się tak, jak nas nauczył Pan Jezus”.

W tym miejscu należy przypomnieć, że słów zachęty niewolno zmieniać, ani układać spontanicznie. Zachętę można poprzedzić komentarzem, ale należy czynić to z rozwagą i umiejętnie tak, aby nie zatrzeć ciągłości liturgii.

Modlitwa „Ojcze nasz”

Po tym wprowadzeniu całe zgromadzenie liturgiczne wraz z celebransem śpiewają lub recytują modlitwę Pańską, czyli modlitwę którą nauczył nas nasz Pan Jezus Chrystus. Zaskakujące są już pierwsze słowa tej modlitwy. „Ojcze nasz” to najśmielszy tytuł Boga mówiący o niezwykłej zażyłości Boga z ludźmi. Bóg jest dla nas kimś naprawdę bardzo bliskim – jest naszym Ojcem, który nas kocha i nie przestaje się o nas troszczyć. Wszyscy ludzie stanową jedną wielką rodzinę Bożą. Możemy nazywać się dziećmi Boga i jednocześnie być dla siebie nawzajem braćmi i siostrami. Słowa tej modlitwy mają uświadomić nam, że jedynie zjednoczenie się wokół Boga jest gwarancją trwałego pokoju, zgody i prawdziwej jedności międzyludzkiej.

Modlitwa Pańska zwiera siedem próśb, które streścić można w formę: aby Bóg pokonał w nas i w świcie zło, a przez to abyśmy my byli święci i Bóg otrzymał należne uwielbienie. Sercem Modlitwy Pańskiej jest prośba o „chleb powszedni”. W kontekście obrzędów komunijnych jaśniejsze się staje, że nie chodzi w niej o chleb, który jemy na śniadanie lub kolację, ale o ten który zstąpił z nieba i znajduje się teraz na ołtarzu. O chleb eschatologiczny, czyli ten którym zostaniemy nasycenie w Królestwie Niebieskim. Tym chlebem jest Święta Hostia, Ciało Chrystusa.

Embolizm

Tradycja Kościoła sięgająca wczesnego średniowiecza nakazuje dodawać do Modlitwy Pańskiej krótkie rozwinięcie ostatniej prośby tej modlitwy, czyli „zbaw nas ode złego”, które nazywamy embolizmem. „Embolizm będący rozwinięciem ostatniej prośby modlitwy Pańskiej jest błaganiem o uwolnienie całej wspólnoty wiernych spod mocy zła” (OWMR 81). Embolizm znają wszystkie obrządki chrześcijańskie za wyjątkiem liturgii bizantyjskiej. Przez wieki ulegał on modyfikacją. Przy ostatniej reformie usunięto z embolizmu przywołanie wstawiennictwa Świętych.  Obecnie embolizm na takie brzmienie: „Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem. Wspomóż nas w swoim miłosierdziu, abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (MR 370*).

Eucharystia najpełniej wyraża nasze czuwanie, pełne nadziei oczekiwanie na przyjście naszego Zbawiciela w chwale. Jezus zapowiedział chwalebny dzień Jego powtórnego przyjścia, kiedy nastanie Jego królestwo, a my wraz z rzeszą zbawionych zasiądziemy do uczty królestwa Bożego. Zadatek tej uczty jest już naszym udziałem. Ilekroć przystępujemy do Ołtarza Pańskiego, przyjmując Jego Najświętsze Ciało, stajemy się uczestnikami uczty zbawionych, a królestwo Boże staje się i rozwija w naszych sercach.

Doksologia końcowa

Po odmówieniu embolizmu celebrans składa ręce, a lud wypowiada słowa końcowej doksologii: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki”. Bo jedynie Bogu przysługuje królowanie nad nami i jedynie Jego jest wszelka potęga, a Jego chwała będzie trwała wiecznie.

Zgodnie ze starożytną tradycją sięgającą jeszcze czasów apostolskich Modlitwę Pańską nie kończy aklamacja „Amen”. Chociaż od XI w. przyjął się zwyczaj dodawania po cichu przez celebransa na zakończenie modlitwy Amen to jednak ostatnia reforma Mszału przywróciła pierwotną tradycję Kościoła.

Śpiew czy recytacja

„Prawodawca zaznacza, że „zachętę, samą modlitwę, embolizm i końcową doksologię śpiewa się albo głośno recytuje” (OWMR 81). Z tego przepisu jasno wynika, że wszystkie cztery elementy stanowią jedną całość i nie dopuszcza się aby pewne części recytować a inne śpiewać. A zatem nadużyciem jest śpiewanie zachęty i modlitwy Pańskiej, a recytacja embolizmu i doksologii końcowej. Jeśli celebrans nie jest wstanie zaśpiewać wprowadzenia i embolizmu, to całość winna być recytowana, jeśli śpiewa się jednak Modlitwę Pańską to należy zaśpiewać również embolizm i kończącą doksologię.