Main Menu

Użytkowników:
1
Artykułów:
1686
Odsłon artykułów:
4086528

Odwiedza nas 67 gości oraz 0 użytkowników.

Anafora Grzegorza z Nazjanzu

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

Owocem aktywnych kontaktów Kościoła egipskiego z Antiochią było przejęcie szeregu zwyczajów liturgicznych syryjskich przez wspólnoty chrześcijańskie na terenie patriarchatu Aleksandrii. Anafora przypisawana Grzegorzowi z Nazjanzu, zwanemu też Teologiem (330-390) powstała najprawdopodobniej w środowisku monofizyckim w VI-VIII wieku, a następnie doczekała się ludowej adaptacji koptyjskiej. W okresie Średniowiecza została zarzucona w prawosławnym patriarchacie Aleksandrii, natomiast do dzisiaj pozostała w użyciu w Kościele koptyjskim.

 

K.: Miłość Boga Ojca i łaska Syna Jednorodzonego, Pana, Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa oraz jedność i dar Ducha Świętego niech będą z wami wszystkimi.

L.: I z duchem twoim.

K.: W górę serca.

L.: Wznosimy je do Pana.

K.: Dzięki składajmy Panu.

L.: Godne to i sprawiedliwe.

K.: Godne to i sprawiedliwe; godne to i sprawiedliwe.

Zaprawdę godne to jest i sprawiedliwe Ciebie sławić, Ciebie błogosławić, Ciebie wielbić. Ciebie wychwalać, Jedynego prawdziwego Boga, Przyjaciela człowieka, niewypowiedzianego, niewidzialnego, nieopisanego, bez początku, wiecznego, bez czasu, niezmierzonego, niezmiennego, nie ograniczonego poznaniem, Stwórcę wszystkiego, Wyzwoliciela wszystkich. On to wybacza wszystkie nasze winy, On to uleczył wszystkie nasze choroby. On to uwolnił nasze życie od zniszczenia. On to ukoronował nas miłosierdziem i zmiłowaniem. Ciebie sławią Aniołowie, Tobie oddają pokłon Archaniołowie, Ciebie opiewają Księstwa, Ciebie głośno wielbią Panowania. Twoją chwałę głoszą Moce. Trony Ciebie wysławiają. Tysiące tysięcy Ciebie adoruje i miriady miriad ofiarują Tobie posługowanie. Ciebie sławią hymnami niewidzialne istoty, Ciebie adorują ci, których widzimy. Panie, głosząc Twoje słowo.

D.: Wy, którzy siedzicie, powstańcie.

K.: Ty, który jesteś, Boże, Panie prawdziwy z Boga prawdziwego, Ty ukazałeś nam światłość Ojca, Ty udzieliłeś nam prawdziwego poznania Ducha Świętego, Ty okazałeś nam to wiekie misterium życia, Ty postawiłeś ludzi z chórami bezcielesnych, gdy przekazałeś nam, którzy jesteśmy na ziemi, hymn Serafinów, przyjmij wraz z głosem niewidzialnych także i nasz głos. Połącz nas z mocami niebios. Mówimy bowiem wraz z nimi i głosimy to, co oni niemilknącymi głoszą ustami, i nieustannie opiewamy naszymi ustami Twoją wspaniałość.

D.: Patrzcie na Wschód.

K.: Przed Tobą stoją bowiem Serafini, z których każdy ma sześć skrzydeł: dwoma bowiem skrzydłami zasłaniają swoje oblicza, dwoma swoje nogi, a na dwóch latają, wołając jeden do drugiego.

(donośnie): Zwycięski hymn naszego zbawienia jasnymi głosami głoszą, śpiewają, wołają, sławią, krzyczą i mówią.

D.: Bądźmy uważni.

L.: Święty, Święty, Święty Pan Sabaoth. Pełne jest niebo [i ziemia świętej Twojej chwały. Hosanna na wysokościach. Błogosławiony, który przyszedł i przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wyskokościach].

K.: Święty, Święty jesteś, Panie, i Najświętszy. Niezwykła jest światłość Twojej natury, niezbadana jest moc Twojej mądrości. Żadna mowa nie wymierzy Twojej bezmiernej przyjaźni do człowieka. Uczyniłeś mnie człowiekiem jak Przyjaciel człowieka, nie abyś potrzebował mojej posługi, gdyż raczej ja potrzebuję Twego panowania. Z miłosierdzia swego mnie uczyniłeś, niebo mi dałeś jako dach, ziemię, abym po niej mocno chodził; ze względu na mnie ujarzmiłeś morze; ze względu na mnie stworzyłeś zwierzęcą naturę; wszystko poddałeś pod moje nogi i nie pozbawiłeś mnie żadnego dzieła, ze swej miłości ku człowiekowi.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Ty mnie uformowałeś i położyłeś na mnie swoją dłoń, nakreśliłeś we mnie obraz Twojej mocy, dałeś dar rozumu, otworzyłeś dla mnie raj ku mym rozkoszom, przekazałeś poznanie Twojej nauki, okazałeś mi drzewo życia i naznaczyłeś oścień śmierci, bowiem zakazałeś mi owoc jednego drzewa, mówiąc, abym nie spożywał. Spożyłem i złamałem Prawo, świadomie zlekceważyłem przykazanie; ja zaś wyrok śmierci pochwyciłem.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Ty, Panie, zmieniłeś mi karę; Ty jak Dobry Pasterz pospieszyłeś do zbłąkanego; jak Ojciec prawdziwy okazałeś mi współczucie, gdy odstąpiłem; i popierałeś wszystkimi środkami dla życia. Sam do mnie posłałeś proroków, ze względu na mnie chorego dałeś Prawo ku pomocy, Sam przygotowałeś dla mnie konieczne środki ku uzdrowieniu tego, co zaniedbałem. Ty, zawsze obecny, nawiedziłeś nieświadomych, i przyszedłeś do dziewiczego łona. Nieogarniony istniejący Boże, nie poczytałeś tego sobie za grabież, aby być równym Bogu, lecz siebie samego upokorzyłeś przyjąwszy postać sługi. Pobłogosławiłeś w sobie moją naturę, z mego powodu wypełniłeś Prawo, wskazałeś, jak mam powstać z mego błędu. Tym, których powstrzymywała otchłań, dałeś odpuszczenie i usunąłeś prawo przekleństwa. W ciele zniszczyłeś grzech; okazałeś mi moc Twojej władzy; ślepym przywróciłeś wzrok; zmarłych wyprowadziłeś z grobów; samym słowem wskrzesiłeś naturę; okazałeś mi zrządzenie Twojej łaskawości; powstrzymałeś moc złośliwych; swój grzbiet oddałeś pod biczowanie; byłeś policzkowany i ze względu na mnie nie odwróciłeś swego oblicza od hańbiącej plwociny.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Jak owca na rzeź prowadzona, aż do krzyża okazałeś troskę o mnie, darowałeś mój grzech przez Twój grób, do nieba podniosłeś swoją ofiarę i oznajmiłeś mi obecność Twego przyjścia, w którym przyjdziesz sądzić żywych i umarłych, i oddać każdemu według jego uczynków.

L.: Według miłosierdzia Twego, Panie, [a nie według naszych grzechów].

K.: Ofiaruję Tobie te symbole mego uwolnienia i Twymi słowami rzecz opisuję. Ty przekazałeś mi to mistyczne uczestnictwo Twego Ciała w chlebie i winie.

L.: Wierzymy.

K.: Tej bowiem nocy, gdy wydałeś siebie samego z własnej mocy.

L.: Wierzymy.

K.: Wziąwszy chleb w swoje święte, przeczyste i nieskalane ręce, podniosłeś w górę ku swemu własnemu Ojcu, Bogu naszemu i Bogu wszystkich, dzięki czyniłeś, błogosławiłeś (błogosławi trzy razy), uświęciłeś, łamałeś, dałeś świętym Twoim uczniom i apostołom mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest Ciało moje, które za was i za wielu jest łamane i wydane na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę.

Podobnie po wieczerzy wziąwszy kielich i zmieszawszy owoc latorośli i wodę, dzięki czyniłeś, błogosławiłeś (błogosławi trzy razy), uświęciłeś, dałeś świętym Twoim uczniom i apostołom mówiąc: Pijcie z tego wszyscy. To jest Krew moja Nowego Przymierza, która za was i za wielu jest wylewana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę. Kiedykolwiek bowiem spożywacie ten chleb i pijecie ten kielich, głosicie moją śmierć i wyznajecie moje zmartwychwstanie i wniebowstąpienie, aż przyjdę.

L.: Amen. Amen. Amen. Śmierć Twoją, Panie, głosimy, i święte Twoje zmartwychwstanie i wniebowstąpienie wyznajemy.

K.: Wspominając przeto, Panie, Twoje zstąpienie na ziemię i ożywczą śmierć, złożenie Ciebie na trzy dni w grobie, powstanie z martwych i wniebowstąpienie, zasiadanie po prawicy Ojca i powrót z nieba, Twoje powtórne, budzące lęk i chwalebne przyjście.

(donośnie): To, co jest Twoje, z Twoich darów, Tobie przynosimy, zgodnie ze wszystkim, przez wszystko i we wszystkim.

L.: Ciebie sławimy. Ciebie błogosławimy, [Tobie dzięki czynimy, Panie, i błagamy Ciebie, Boże nasz].

D.: Pochylcie się z bojaźnią przed Bogiem.

Kapłan pochylony mówi cicho: Sam przeto. Panie, przemień te przedłożone dary Twoim głosem. Sam dopełnij teraz tę mistyczną liturgię. Sam zachowaj nas w uwielbianiu Ciebie i pamięci kultu. Sam ześlij Ducha Twego Najświętszego, aby przyszedł swoją świętą, dobrą i chwalebną obecnością, uświęcił i przemienił te -przedłożone najdroższe dary w Ciało i Krew naszego wyzwolenia.

D.: Bądźmy uważni.

L.: Amen.

K.: l uczyń, aby chleb ten stał się świętym Ciałem Twoim, Pana, Boga, Zbawiciela i najwyższego Króla nas wszystkich, Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów i na życie wieczne dla tych, którzy w nim uczestniczą.

L.: Amen.

K.: Kielich zaś ten najdroższą Krwią Twoją Nowego Twego Przymierza, Pana, Boga, Zbawiciela i najwyższego Króla nas wszystkich, Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów i na życie wieczne dla tych, którzy w nim uczestniczą.

L.: Amen.

(Kapłan przedstawia prośby, a lud odpowiada: »Panie, zmiłuj się«).

K.: Ciebie błagamy, Chryste, Boże nasz.
Umocnij fundament Twego Kościoła, Panie.
Zakorzeń w nas zgodę Twojej miłości.
Pomnóż prawdę wiary.
Prowadź prosto naszą drogę Twojej pobożności.
Wspieraj pasterzy.
Stań ku pomocy Twej owczarni.
Daj duchowieństwu dobre obyczaje.
Mnichom umiarkowanie.
Zachowującym dziewictwo opanowanie.
Żyjącym w czcigodnym małżeństwie dobre życie.
Czyniącym pokutę miłosierdzie.
Bogatym dobroć.
Potrzebującym wspomożenie.
Ubogim pomoc.
Przepasz mocą starców.
Młodzieńców uczyń umiarkowanymi.
Nawróć niewiernych.
Powstrzymaj podziały Kościoła.
Zniszcz wzburzenie heretyków.
Nas wszystkich w zgodzie ku pobożnej posłudze Tobie połącz.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Wspomnij, Panie, pokój świętego, jednego, powszechnego i apostolskiego Twego Kościoła, rozpostartego od krańców aż do krańców świata, i tych, którzy w nim są oraz prawowiernych biskupów, którzy głoszą słowo prawdy.

(donośnie): Przede wszystkim świątobliwego i błogosławionego arcykapłana naszego abbę N., papieża i patriarchę wielkiego miasta Aleksandrii. I za tych, którzy stoją na czele, za biskupów, kapłanów, diakonów, lektorów, psalmistów, egzorcystów, prowadzących życie monastyczne, zachowujących dziewictwo, wstrzemięźliwych, wdowy, sieroty, świeckich, i za całą pełnię wiernych świętego Kościoła Bożego.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Wspomnij, Panie, tych, którzy pobożnie rządzą.

Wspomnij, Panie, braci naszych wiernych i prawowiernych, którzy są na służbie, i całe wojsko.

Wspomnij, Panie, tych, którzy przynoszą te święte dary, i tych, za których i przez których są przynoszone, i daj im wszystkim niebieską nagrodę.

Wspomnij, Panie, tych, którzy są w górach, jaskiniach i przepaściach ziemskich.

I braci naszych, którzy są w niewoli, i pozwól im w pokoju powrócić do swoich.

D.: Módlcie się za pozostających w niewoli.

L.: Panie, zmiłuj się.

Kapłan pochyla głowę i modli się cicho: Wspomnij, Panie, także moją nędzną i nieszczęsną duszę, i moją pokorę, i odpuść mi wszystkie moje przewiny, a gdzie zapanował grzech, niech przezwycięży Twoja łaska; ze względu na moje grzechy i nieczystości mego serca, nie pozbawiaj Twego ludu łaski Twego Świętego Ducha.

Kapłan podnosi głowę i mówi donośnie: Lud bowiem Twój i Kościół Twój błagają Ciebie, i przez Ciebie, i z Tobą, Ojca, mówiąc.

L.: Zmiłuj się nad nami, Boże, Zbawicielu nasz (trzy razy).

K.: Zmiłuj się nad nami, Boże, Zbawicielu nasz (trzy razy).

L.: Panie, zmiłuj się (trzy razy).

K.: Wspomnij, Panie, powietrze i owoce ziemi. Wspomnij, Panie, przybór wód rzecznych. Wspomnij, Panie, deszcze i zasiewy ziemi. Rozraduj także i odnów oblicze ziemi. Bruzdy jej napój, pomnóż jej owoce: daj je nam na nasiona i na żniwa, i teraz błogosławiąc, pobłogosław. Życiem naszym kieruj. Pobłogosław krąg roku z dobrodziejstwa Twego, ze względu na ubogich Twego Ludu, ze względu na wdowy i sieroty, ze względu na gości i przybyszów, i ze względu na nas wszystkich, pokładających w Tobie nadzieję i przyzywających Twoje święte imię. Oczy bowiem wszystkich w Tobie mają nadzieję, i Ty dajesz im pokarm we właściwym czasie. Postępuj z nami zgodnie z Twoją dobrocią, Ty, który dajesz pokarm każdemu ciału. Napełnij radością i weselem nasze serca, abyśmy we wszystkim mając zawsze  wszystko  wystarczającym,   obfitowali  we wszelkich dobrych czynach ku pełnieniu Twojej świętej woli.

L.: Panie, zmiłuj się.

(Kapłan przedstawia prośby, a lud odpowiada: »Panie, zmiłuj się«).

K.: Udziel zgody Twemu ludowi.
Stałości światu.
Umiarkowania wiatrom.
Zbawienia chorym.
Odpoczynku potrzebującym.
Odpocznienia wygnańcom.
Pomocy sierotom.
Opieki wdowom.
Strwożonym przyjdź z pomocą, aby stali się wytrwałymi.
Umocnij stojących.
Podnieś tych, którzy upadli.
Pospiesz na pomoc tym, którzy stoją.
Pamiętaj o zmarłych.
Pospiesz na pomoc wyznawcom.
Policz z Twymi wiernymi tych, którzy zgrzeszyli i odprawili pokutę.
Wiernych policz z Twymi męczennikami.
Uczyń naśladowcami Aniołów tych, którzy są obecni na tym miejscu.
I w łasce swej przyjmij nas niegodnych, powołanych do Twego posługiwania.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Wspomnij, Panie, i to nasze miasto, i tych, korzy w nim mieszkają w prawdziwej wierze, a także wszystkie miasta i krainy z całym ich ludem, i wybaw nas od głodu i zarazy, od trzęsień ziemi, od powodzi, od ognia, od barbarzyńskiej niewoli, od obcych mieczy, od panowania wrogów i heretyków.

L.: Panie, zmiłuj się.

K.: Wspomnij, Panie, tych, którzy już zasnęli, świętych ojców naszych, prawowiernych biskupów, i wszystkich, którzy od wieków spodobali się Tobie, świętych ojców, patriarchów, apostołów, proroków, kaznodziejów, ewangelistów, męczenników, wyznawców, i wszystkie duchy sprawiedliwe, które spoczęły w wierze Chrystusa.

(donośnie): Przede wszystkim najświętszą, najchwalebniejszą, nieskalaną i nad wszystkich błogosławioną Panią naszą Bogurodzicę i zawsze Dziewicę Maryję.

Świętego chwalebnego proroka, męczennika, Poprzednika i Chrzciciela Jana.

Świętego Szczepana, pierwszego diakona i pierwszego męczennika.

I świętego i błogosławionego ojca naszego, apostoła i ewangelistę Marka.

I świętego ojca naszego Grzegorza.

Wezwanie zaczerpnięte z Anafory Marka Ewangelisty.

I świętych, których dzisiaj wspominamy, i wszystkie chóry Twych świętych; dla ich modlitw i wstawiennictwa, zmiłuj się nad nami i zbaw nas, ze względu na święte Twoje imię, które zostało wezwane nad nami.

Diakon czyta dyptychy.

Kapłan mówi cicho: Wspomnij, Panie, tych, którzy zasnęli w prawdziwej wierze, ojców i braci naszych, daj ich duszom odpocznienie ze świętymi i sprawiedliwymi. Wprowadź ich i zgromadź w miejscu zielonych łąk, nad wodami odpocznienia, w raju rozkoszy, wraz z tymi, których imiona wspomnieliśmy.

[Diakon] wspomina żywych i zmarłych, a po skończonym czytaniu dyptychów kapłan mówi: Wspomnij, Panie, tych, których wymieniliśmy, i których nie wymieniliśmy, wiernych i prawowiernych, a z nimi pamiętaj i o nas, jako Dobry Bóg i Przyjaciel człowieka.

L.: Odpuść, przebacz, daruj.

K.: Ty jesteś bowiem miłosiernym Bogiem naszym, który nie chce śmierci grzesznika, lecz by się nawrócił i żył. Boże, nawiedź nas w Twoim zbawieniu, postępuj z nami zgodnie z Twoją łagodnością, która czyni znacznie więcej niż prosimy lub znamy.

Aby w tym, jak i we wszystkim, było wychwalane i wywyższane, sławione, błogosławione i uświęcane, święte, czcigodne i błogosławione Twoje imię, z nieskalanym Twoim Ojcem i Duchem Świętym.

L.: Jak było, tak jest i będzie, [z pokolenia na pokolenie, i na wszystkie wieki wieków. Amen].