Main Menu

Użytkowników:
1
Artykułów:
1686
Odsłon artykułów:
4086487

Odwiedza nas 54 gości oraz 0 użytkowników.

ROZDZIAŁ VIII - Sanktuaria i pielgrzymki

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

 

ROZDZIAŁ VIII

Sanktuaria i pielgrzymki

 

 

261. Sanktuarium poświęcone zarówno Trójcy Najświętszej, Chrystu­sowi Panu, jak i Najświętszej Dziewicy Maryi, aniołom, świętym i błogosławionym to szczególne miejsce, w którym relacja między liturgią i pobożnością ludową jest bardzo częsta i oczywista. „W sanktuariach należy zapewnić wiernym obfitsze środki zbawienia przez gorliwe głoszenie słowa Bożego, przez odpowiednie ożywienie życia liturgicznego, zwłaszcza przez sprawowanie Eucharystii i pokuty oraz przez kultywowanie zatwierdzonych form pobożności ludowej”[1].

Pielgrzymowanie pozostaje w ścisłym związku z sanktuarium jako bardzo rozpowszechniony i charakterystyczny wyraz pobożności lu­dowej.

Sekularyzm naszych czasów nie osłabił zainteresowania sanktua­riami oraz uczestnictwem w pielgrzymkach, a wręcz przeciwnie - jest ono wśród wiernych ciągle żywe.

Wydaje się jednak pożyteczne, zgodnie z założeniami tego Dyrek­torium, zwrócenie uwagi na niektóre wskazania, których celem jest przywrócenie w działalności duszpasterskiej sanktuariów oraz w or­ganizowaniu pielgrzymek właściwych relacji między czynnościami liturgicznymi i nabożeństwami.

 

 

SANKTUARIUM

 

Niektóre zasady

 

262. Według chrześcijańskiego objawienia najwyższym i jedynym san­ktuarium jest Chrystus zmartwychwstały (por. J 2,18-21; Ap 21,22), wokół którego jednoczy się i zbiera społeczność uczniów stanowiąca także nowy dom Pana (por. 1 P 2,5; Ef 2,19.22).

W aspekcie teologicznym sanktuarium powstałe dość często pod wpływem pobożności ludowej jest znakiem czynnej i zbawczej obecno­ści Pana w historii oraz miejscem odpoczynku, w którym lud Boży, pielgrzymujący po drogach tego świata ku Miastu przyszłemu (por. Hbr 13,14), nabiera sił na dalszą drogę[2].

 

263. Sanktuarium bowiem, podobnie jak kościoły, ma wielkie znacze­nie symboliczne. Jest ono ikoną „zamieszkiwania Boga wśród ludzi” (Ap 21,3) i odsyła ku „tajemnicy Świątyni”, która wypełniła się w ciele Chrystusa (por. J 1,14; 2,21), w społeczności kościelnej (por. 1 P 2,5) i w poszczególnych wiernych (por. 1 Kor 3,16-17; 6,19; 2 Kor 6,16). W świetle wiary sanktuaria są:

- w swoich początkach często pamiątką wydarzenia uważanego za nadzwyczajne i stanowiącego motyw wprowadzenia na trwałe nabo­żeństw, a także świadectwem pobożności i wdzięczności ludu za otrzymane dobrodziejstwa;

- ze względu na częste znaki miłosierdzia, które tam się dokonują - uprzywilejowanymi miejscami Bożej obecności oraz wstawiennictwa Najświętszej Dziewicy, świętych i błogosławionych;

- przez swoje usytuowanie, często w miejscach górzystych i samo­tnych, dzięki surowemu lub szczególnie pięknemu krajobrazowi, w któ­rym się znajdują - znakiem harmonii kosmosu i odbiciem piękna Boga;

- przez głoszone w nich homilie stanowiące zachętę do praw­dziwego nawrócenia - zaproszeniem do życia w miłości, do liczniej­szych dzieł miłosierdzia, do prowadzenia życia odznaczającego się naśladowaniem Chrystusa;

- przez praktykowane w nich życie sakramentalne - ośrodkiem umacniania wiary, wzrastania w łasce, ucieczki i nadziei w zmart­wieniach;

- przez swój charakter przesłania ewangelicznego - szczególną interpretacją i jakby przedłużeniem słowa Bożego;

- przez swoje ukierunkowanie eschatologiczne - kierowaniem wier­nych ku transcendencji i prowadzeniem drogami codziennego życia do sanktuarium w niebie (por. Hbr 9,11; Ap 21,3).

„Zawsze i wszędzie sanktuaria chrześcijańskie były lub starały się być znakami Boga oraz Jego działania w historii. Każde z nich jest przypomnieniem tajemnicy Wcielenia i Odkupienia”[3].

 

Kanoniczna aprobata

 

264. „Przez sanktuarium rozumie się kościół lub inne miejsce święte, do którego - za aprobatą ordynariusza miejscowego - pielgrzymują liczni wierni, z powodu szczególnej pobożności”[4].

Warunkiem wstępnym do tego, by jakieś miejsce święte zostało kanonicznie uznane za sanktuarium diecezjalne, narodowe lub między­narodowe, jest odpowiednia aprobata biskupa diecezjalnego, Kon­ferencji Biskupów lub Stolicy Apostolskiej. Zatwierdzenie kanoniczne stanowi oficjalne uznanie miejsca świętego i jego specyficznego prze­znaczenia, upoważnia je do przyjmowania pielgrzymów ludu Bożego, którzy się tam udają, by wielbić Ojca, wyznawać swoją wiarę, pojednać się z Bogiem, z Kościołem i z bliźnimi oraz błagać o wstawiennictwo Matkę Bożą lub świętego.

Nie można jednak zapominać, że wiele innych miejsc kultu, często skromnych, jak kościółki w miastach i na wsiach, w środowisku miejscowym spełnia podobną funkcję jak sanktuaria, chociaż nie są kanonicznie zatwierdzone. Także więc one stanowią część „geografii” wiary i pobożności ludu Bożego5, społeczności, która mieszka na określonym terytorium i która w duchu wiary pielgrzymuje do niebies­kiego Jeruzalem (por. Ap 21).

 

Sanktuarium miejscem celebracji kultycznych

 

265. Sanktuarium ma wyjątkowe zadanie kultyczne. Wierni udają się tam przede wszystkim w celu uczestniczenia w celebracjach litur­gicznych i w odprawianych nabożeństwach. Ta uznana funkcja kultycz­na sanktuarium nie może jednak w świadomości wiernych zaciemniać ewangelicznego nauczania, według którego miejsce to nie jest czymś ostatecznym i jedynym w prawdziwym kulcie Pana (por. J 4,20-24).

 

Znaczenie przykładu

 

266. Odpowiedzialni za sanktuaria powinni uczynić wszystko, by sprawowana tam liturgia była przykładna w swym wykonaniu. „Do zadań, jakie mają pełnić sanktuaria, wymaganych również przez Prawo Kanoniczne, należy troska o stały rozwój życia liturgicznego. Nie chodzi tutaj o zwiększenie częstotliwości sprawowanych obrzędów, ale o ich coraz lepszą jakość. Troska ta ciąży przede wszystkim na rektorach sanktuariów. Dlatego winni oni dołożyć starań, aby wierni, przybywający do sanktuarium z różnych stron, wracali umocnieni duchowo i zbudowani sprawowaną tam liturgią, co stanie się możliwe dzięki jej komunikatywności, prostocie obrzędowej i wierności obo­wiązującym przepisom liturgicznym. Ponadto będą pamiętać, że skutki wzorowo sprawowanej liturgii nie ograniczą się do samego sank­tuarium, ale kapłani i wierni zaniosą dobre doświadczenie do miejsc swojego pochodzenia”[5].

 

Sprawowanie sakramentu pokuty

 

267. Dla wielu wiernych pielgrzymka do sanktuarium stanowi dogod­ną okazję, często oczekiwaną, do skorzystania z sakramentu pokuty. Konieczne więc jest, by zadbać o różne elementy, które składają się na sprawowanie tego sakramentu:

- miejsce sprawowania: byłoby dobrze, gdyby w każdym sank­tuarium było zarezerwowane miejsce na sprawowanie sakramentu pokuty, wydzielone w kościele i w ten sposób pozwalające na niezakłócone sprawowanie tego sakramentu, na wspólnotowe przygotowa­nie, z zachowaniem przepisów kanonicznych i tajemnicy spowiedzi. To miejsce ma umożliwić penitentowi rozmowę ze spowiednikiem;

-przygotowanie do sakramentu: w wielu przypadkach wierni po­trzebują pomocy do wypełnienia warunków stanowiących części sak­ramentu, a przede wszystkim zwrócenia serca do Boga w szczerym nawróceniu, ponieważ od tego zależy prawdziwość pokuty[6]. Należy przewidzieć także spotkania przygotowawcze, proponowane w Ob­rzędach pokuty[7], w czasie których przez słuchanie i rozważanie słowa Bożego wierni otrzymają pomoc do owocnego korzystania z sakra­mentu albo przynajmniej ułatwi się im przygotowanie nie tylko do wyznania grzechów, lecz przede wszystkim do szczerego żalu za grzechy;

- wybór odpowiedniego obrzędu, który doprowadzi wiernych do odkrycia eklezjalnej natury sakramentu pokuty. W tym kontekście Obrzęd pojednania wielu penitentów, z indywidualną spowiedzią i roz­grzeszeniem (forma II), odpowiednio zorganizowany i przygotowany, nie powinien stanowić czegoś wyjątkowego, lecz być praktyką normal­ną, przewidzianą przede wszystkim na niektóre okresy roku liturgicz­nego. „Wspólne nabożeństwo jaśniej ukazuje kościelną naturę poku­ty”[8]. Pojednanie bez pełnej indywidualnej spowiedzi i rozgrzeszenie ogólne są formą całkowicie wyjątkową, i nie może ona zastępować dwóch poprzednich form zwyczajnych z racji jedynie dużego napływu penitentów w dni świąteczne i w czasie pielgrzymek[9].

 

Celebracja Eucharystii

 

268. „Celebracja Eucharystii jest szczytem i jakby punktem central­nym całego duszpasterstwa w sanktuariach”[10]. Jej zatem należy po­święcić najwięcej uwagi, by była przykładnie sprawowana i prowadziła wiernych do głębokiego spotkania z Chrystusem.

Zdarza się często, że kilka grup pielgrzymów w tym samym czasie chce celebrować Mszę świętą, ale oddzielnie. Nie jest to zgodne z eklezjalnym wymiarem tajemnicy eucharystycznej, gdyż wówczas celebracja taka, zamiast stanowić wyraz jedności i braterstwa, staje się wyrazem partykularyzmu i nie oddaje sensu wspólnotowości oraz uniwersalizmu Kościoła.

Zwyczajne spojrzenie na naturę celebracji Eucharystii, „sakrament miłosierdzia, znak jedności, więź miłości”[11], powinno przekonać kap­łanów - przewodników grup pielgrzymkowych, do zachęcania wier­nych, by wspólnie uczestniczyli w tej samej koncelebracji, sprawowanej dokładnie i uważnie, a jeśli zachodzi potrzeba - do używania w niej różnych języków. W przypadku zgromadzenia wiernych z różnych narodowości stosowne jest wykonywanie śpiewów w języku łacińskim i w łatwych melodiach, przynajmniej części stałych Mszy świętej, a szczególnie Wyznania wiary i Ojcze nasz[12]. Taki sposób celebrowa­nia byłby prawdziwym obrazem natury Kościoła i Eucharystii, a dla pielgrzymów stanowiłby okazję do wzajemnej życzliwości i wzajem­nego ubogacenia.

 

Celebracja namaszczenia chorych

 

269. Rytuał Sakramenty chorych. Obrzędy i duszpasterstwo przewiduje wspólnotowe namaszczenie w sanktuariach, a przede wszystkim przy okazji pielgrzymek ludzi chorych[13]. Całkowicie odpowiada to naturze tego sakramentu i roli sanktuariów. Jest bowiem słuszne, że tam, gdzie prośba o miłosierdzie Boże jest szczególnie intensywna, tam też powinna być szczególnie widoczna macierzyńska troska Kościoła o swoje chore i starsze dzieci, a zwłaszcza te, które znajdują się w niebezpieczeństwie śmierci[14].

- Obrzęd powinien być sprawowany według wskazań Rytuału, w którym powiedziano: „Jeżeli jest więcej kapłanów, każdy z nich nakłada ręce na tych chorych, których mu przydzielono, i udziela im namaszczenia, wypowiadając formułę sakramentalną. Modlitwy od­mawia główny celebrans”[15].

 

Sprawowanie innych sakramentów

 

270. W sanktuariach prócz Eucharystii, pokuty i namaszczenia cho­rych z różną częstotliwością są także udzielane inne sakramenty. Wymaga to od odpowiedzialnych za sanktuaria, oprócz przestrzegania zaleceń biskupa diecezjalnego, wypełnienia następujących wskazań:

- szukanie szczerego porozumienia i pożytecznej współpracy mię­dzy sanktuarium i wspólnotą parafialną;

- zwracanie uwagi na naturę każdego sakramentu, np. sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego, które wymagają dłuższego przygo­towania, by wprowadzić ochrzczonego we wspólnotę Kościoła, powin­ny być z zasady udzielane w parafii;

- upewnienie się, czy udzielanie każdego sakramentu zostało po­przedzone odpowiednim przygotowaniem. Tak np. odpowiedzialni za sanktuarium powinni przystąpić do celebracji sakramentu małżeństwa tylko wtedy, gdy będą pewni, że mają na to zgodę ordynariusza lub proboszcza[16];

- uwzględnienie rozlicznych i nieprzewidzianych sytuacji, w któ­rych nie da się a priori zastosować surowych przepisów.

 

Celebracja Liturgii Godzin

 

271. Zatrzymanie się w sanktuarium, sprzyjający czas i miejsce na modlitwę indywidualną i wspólnotową są doskonałą okazją, by pomóc wiernym w odkryciu piękna Liturgii Godzin i włączyć ich w codzienne uwielbienie, które Kościół w ciągu swego ziemskiego pielgrzymowania kieruje ku Ojcu, przez Chrystusa w Duchu Świętym[17].

Niech więc rektorzy sanktuariów, jeśli to możliwe, starają się do programu pielgrzymek włączyć godną i uroczystą celebrację godzin, a szczególnie Jutrzni i Nieszporów, sugerując czasem odmówienie w całości lub w części także Oficjum wotywnego związanego z sank­tuarium[18].

W czasie pielgrzymki i na etapach zbliżania się do celu kapłani, którzy towarzyszą wiernym, winni zaproponować im odmówienie przynajmniej niektórych Godzin Officium divinum.

 

Udzielanie sakramentaliów

 

272. Od najdawniejszych czasów istnieje w Kościele zwyczaj błogo­sławienia osób, miejsc, pokarmów lub przedmiotów. W naszych czasach praktyka błogosławienia, z powodu przestarzałych zwyczajów i pojęć głęboko zakorzenionych u niektórych ludzi, jest sprawą dość delikatną. Stanowi to ważny problem duszpasterski, widoczny szcze­gólnie w sanktuariach, w których wierni, by wypraszać łaskę i pomoc Pana, wstawiennictwo Matki miłosierdzia lub świętych, często proszą kapłanów o różne błogosławieństwa. W celu właściwego udzielania błogosławieństw rektorzy sanktuariów powinni:

- postępować cierpliwie w stopniowym wprowadzaniu zasad za­mieszczonych w Rytuale rzymskim[19]. Te podstawowe zasady dotyczą troski o to, aby błogosławieństwo stanowiło prawdziwy wyraz wiary w Boga, Dawcę wszelkiego dobra;

- zwracać uwagę na dwa elementy stanowiące „wzorcową struk­turę” każdego błogosławieństwa: głoszenie słowa Bożego, które wyjaś­nia znaczenie świętego znaku, i modlitwę, w której Kościół wielbi Boga za Jego dobroć i prosi o Jego dary dla wiernych[20]. Przypomina o tym znak krzyża kreślony ręką szafarza zwyczajnego;

- wybierać raczej celebrację wspólnotową, a nie indywidualną lub prywatną, i zachęcać wiernych do czynnego i świadomego uczestnictwa[21].

 

273. W okresie większego napływu wiernych byłoby wskazane, aby rektorzy sanktuariów wyznaczyli odpowiednie godziny udzielania bło­gosławieństw w ciągu dnia[22]; w tych godzinach przez czynności rytual­ne sprawowane właściwie i z godnością wierni zrozumieją prawdziwy sens błogosławieństwa i obowiązek przestrzegania przykazań Bożych, które niesie z sobą udzielane błogosławieństwo[23].

 

 

Sanktuarium miejscem ewangelizacji

 

274. Niezliczone ośrodki komunikacji społecznej codziennie nadają wiadomości i wszelkie przesłania. Sanktuarium natomiast jest miej­scem, w którym stale głosi się orędzie życia: „Ewangelię Bożą” (Mk 1,14; Rz 1,1) lub „Ewangelię Jezusa Chrystusa” (Mk 1,1), czyli Dobrą Nowinę, która pochodzi od Boga, a jej treścią jest Jezus Chrystus. Jest On Zbawicielem wszystkich narodów, przez którego śmierć i zmart­wychwstanie, niebo i ziemia zostały pojednane z sobą na zawsze.

Wiernym, którzy przybywają do sanktuarium, trzeba w sposób bezpośredni lub pośredni przedstawiać podstawowe elementy prze­słania ewangelicznego: Kazanie na Górze, radosną nowinę o dobroci i ojcostwie Boga, Jego miłościwą Opatrzność, przykazanie miłości, zbawcze znaczenie krzyża, transcendentne przeznaczenie życia ludz­kiego.

Wiele sanktuariów jest rzeczywiście miejscem głoszenia Ewangelii. W najprzeróżniejszych formach orędzie Chrystusa przekazuje się wier­nym jako konieczność nawrócenia, zachętę do naśladowania Chrys­tusa, do wytrwałości, wezwanie do sprawiedliwości, słowo pociechy i pokoju.

Nie należy też zapominać o współpracy i wzajemnej pomocy różnych sanktuariów w dziele misyjnym ad gentes i o ich wkładzie w dzieło ewangelizacyjne Kościoła.

 

Sanktuarium miejscem miłości

 

275. Wzorcowa funkcja sanktuarium wyraża się także w świadczeniu miłości. Każde sanktuarium bowiem, celebrując miłosierną obecność Pana, przykład i wstawiennictwo Maryi oraz świętych, „ze swego założenia jest ogniskiem, które promieniuje światłem i ciepłem miłości”[24]. W znaczeniu ogólnym i w języku pokornych „miłosierdzie” jest „miłością” świadczoną w imię Boga[25]. Przejawia się ona konkretnie w życzliwym odnoszeniu się do drugiego człowieka, w miłosierdziu, solidarności i dzieleniu się z bliźnimi, w pomocy i darze z siebie.

Dzięki wspaniałomyślności wiernych i gorliwości odpowiedzialnych za sanktuaria wiele z nich jest miejscem pośredniczenia między miłością Boga i braterskim miłosierdziem z jednej strony, a potrzebami czło­wieka z drugiej. W sanktuariach tych kwitnie miłość Chrystusa i jakby przedłuża się macierzyńska troska Maryi oraz solidarna bliskość świętych, co wyraża się np.:

- w organizowaniu i stałym utrzymywaniu centrów opieki społecz­nej, jak szpitale, instytuty wychowawcze dla biednych dzieci, domy starców;

- „w przyjmowaniu i udzielaniu gościny pielgrzymom, zwłaszcza najbiedniejszym, przez stwarzanie im, zależnie od możliwości, warun­ków do chwil godziwego odpoczynku;

- w trosce i pomocy pielgrzymom starszym, chorym i upośledzo­nym, na których zwraca się baczniejszą uwagę i rezerwuje się im najlepsze miejsca w sanktuarium. Dla nich urządza się w godzinach najbardziej odpowiadających ich szczególnym warunkom specjalne nabożeństwa, nie izolując ich jednak od pozostałych wiernych. Dla nich organizuje się współpracę ze stowarzyszeniami, które wspaniałomyślnie pomagają przede wszystkim w sprawnym przebiegu ich transportu;

- w dyspozycyjności i posłudze wszystkim pielgrzymom, którzy przybywają do sanktuarium, prostym i wykształconym, biednym i bogatym, rodakom i obcokrajowcom”[26].

 

Sanktuarium miejscem kultury

 

276. Często sanktuarium jest już samo w sobie „dobrem kulturowym”. W nim bowiem jakby w zbiorowej syntezie spotykają się liczne przejawy kultury otaczających je narodowości, świadectwa historyczne i artystyczne, charakterystyczne teksty językowe i literackie, typowe formy muzyczne.

Pod tym względem sanktuarium nierzadko stanowi punkt od­niesienia dla określenia tożsamości kulturowej danego ludu, a ponie­waż w sanktuarium widoczna jest harmonijna synteza między naturą i łaską, pobożnością i sztuką, może być ono nazwane via pulchritudinis z racji kontemplacji piękna Boga, tajemnicy Tota pulchra, cudownego życia świętych.

Prócz tego coraz bardziej utrwala się dążenie do czynienia z san­ktuarium specyficznego „centrum kultury”, miejsca, w którym or­ganizuje się wykłady i konferencje, podejmuje się interesujące ini­cjatywy wydawnicze, realizuje się przedstawienia, koncerty, wystawy i inne działania artystyczne i literackie.

Działalność kulturalna sanktuarium stanowi jakby uboczną pro­mocję człowieka. W pozytywny sposób łączy się ona bowiem z jego pierwszorzędnym zadaniem, jakim jest chwała Boga, dzieło ewan­gelizacji i świadczenie miłosierdzia. W takim kontekście odpowie­dzialni za sanktuaria powinni czuwać nad tym, by element kulturowy nie górował nad elementem kul tycznym.

 

Sanktuarium miejscem działalności ekumenicznej

 

277. Sanktuarium jako miejsce głoszenia słowa Bożego, zachęty do nawrócenia, modlitwy, głębokiego życia liturgicznego i świadczenia miłosierdzia jest „dobrem duchowym”, w pewnej mierze i według wskazań Dyrektorium ekumenicznego[27] dzielonym z braćmi i siostrami pozostającymi w niepełnej wspólnocie z Kościołem katolickim.

W tym świetle sanktuarium powinno być miejscem działalności ekumenicznej wyczulonej na poważny i pilny problem jedności wszys­tkich wierzących w Chrystusa, jedynego Pana i Zbawiciela.

Rektorzy sanktuariów powinni zatem pomagać pielgrzymom w uświadomieniu sobie tego „ekumenizmu duchowego”, o którym mówi soborowy dekret Unitatis redintegratio[28]oraz Dyrektorium ekumeniczne[29], według którego chrześcijanie muszą mieć stale na uwadze dążenie do jedności, i to zarówno w modlitwach, w celeb­rowaniu Eucharystii, jak i w całym ich codziennym życiu[30]. Dlatego modlitwa o jedność chrześcijan w sanktuariach powinna być szczegól­nie intensywna w takich okresach, jak „tydzień między 18 i 25 stycznia oraz w dniach między Wniebowstąpieniem Pańskim a Zesłaniem Ducha Świętego, w których wspomina się wspólnotę w Jerozolimie zgromadzoną na modlitwie w oczekiwaniu na przyjście Ducha Świę­tego, który ją umocni w jedności i w misji uniwersalnej”[31].

Ponadto rektorzy sanktuariów winni starać się o to, jeśli to tylko jest możliwe, by organizować spotkania modlitewne chrześcijan róż­nych wyznań. W czasie takich spotkań, dobrze i wspólnie przygoto­wanych, na pierwszym miejscu musi znajdować się słowo Boże i tak odpowiednio dobrane modlitwy, by były one przyjęte przez wszystkie wyznania chrześcijańskie.

Jeśli okoliczności na to pozwalają, należałoby czasem w sposób wyjątkowy ogłaszać takie spotkania modlitewne również wśród wy­znawców innych religii. Istnieją bowiem takie sanktuaria, do których przybywają też niechrześcijanie, przyciągani wartościami właściwymi dla chrześcijaństwa. Wszystkie akty kultu sprawowane w sanktuariach powinny być całkowicie zgodne z tożsamością katolicką i nie mogą ukrywać niczego, co należy do wiary Kościoła.

 

278. Działalność ekumeniczna nabiera specyficznych cech w sanktu­ariach poświęconych Dziewicy Maryi. Na płaszczyźnie nadnaturalnej bowiem Najświętsza Maryja Panna, która wydała na świat Zbawiciela wszystkich narodów i była Jego pierwszą i doskonałą uczennicą, wypełnia z pewnością posłannictwo zgody i jedności wśród uczniów swojego Syna i dlatego Kościół katolicki pozdrawia Ją jako Mater unitatis[32]. Na płaszczyźnie historycznej natomiast osoba Maryi, z powodu różnych interpretacji Jej roli w historii zbawienia, była często motywem sprzeczności i podziałów między chrześcijanami. Trzeba jednak przyznać, że i w dziedzinie maryjnej dialog ekumeniczny wydaje dziś swoje owoce.

 

PIELGRZYMKA

 

279. Pielgrzymka, powszechna forma religijności[33], jest typowym wy­razem religijności ludowej, ściśle związanej z sanktuarium, którego istnienie stanowi element konieczny[34]. Pielgrzym potrzebuje sanktu­arium, a sanktuarium potrzebuje pielgrzyma.

 

Pielgrzymki biblijne

 

280. Ze względu na symbolizm religijny, w Biblii wyróżniają się pielgrzymki patriarchów: Abrahama, Izaaka i Jakuba do Sychem (por. Rdz 12,6-7; 33,18-20), Betel (por. Rdz 28,10-22; 35,1-15) i Mamre (Rdz 13,18; 18,1-15), gdzie Bóg ukazał się im i przyrzekł dać im „ziemię obiecaną”.

Dla pokoleń Izraela, które wyszły z Egiptu, Synaj, góra objawień Boga Mojżeszowi (por. Wj 19,20), stała się miejscem świętym, a całe przejście przez pustynię Synaj było dla Hebrajczyków celem długiej podróży do ziemi świętych obietnic. Bóg błogosławił tej podróży, a symbolem Jego obecności była Arka (por. Lb 10,33-36) i Namiot (por. 2 Sm 7,6), w których Bóg wędrował ze swoim ludem, prowadził go i ochraniał obłokiem (por. Lb 9,15-23).

Jerozolima, która stała się miejscem świątyni i Arki Przymierza, była równocześnie miastem-sanktuarium dla Hebrajczyków, pierwszo­rzędnym celem upragnionej „świętej podróży” (Ps 84,6), do którego zmierza pielgrzym „wśród głosów radości i w świątecznym orszaku” (Ps 42[41], 5), kończąc swą wędrówkę „w domu Boga”, by stanąć w Jego obecności[35].

Trzy razy w roku każdy mężczyzna Izraela powinien „stawić się przed Panem” (por. Wj 23,17), tzn. udać się do świątyni jerozolimskiej. Dało to początek trzem dorocznym pielgrzymkom - z okazji święta Nowych Zbóż (Paschy), święta Tygodni (Pięćdziesiątnicy) i święta Namiotów. Każda pobożna rodzina żydowska udawała się, podobnie jak Rodzina Jezusa (por. Łk 2,41), do Miasta świętego na doroczne obchodzenie Paschy. W czasie swej publicznej działalności także Jezus zwykle udawał się jako pielgrzym do Jerozolimy (por. J 11,55-56). Łukasz Ewangelista ukazuje zbawcze dzieło Jezusa jako misterium pielgrzymowania (por. Łk 9,51-19,45), którego cel stanowiła Jerozo­lima, miasto mesjańskie, miejsce Jego ofiary paschalnej i Jego przejścia do Ojca. „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opusz­czam świat i idę do Ojca” (J 16,28).

I właśnie w czasie zgromadzenia się w Jerozolimie pielgrzymów, „pobożnych Żydów ze wszystkich narodów pod niebem” (Dz 2,5), na obchodzenie Pięćdziesiątnicy, Kościół rozpoczyna swoją drogę mi­syjną.

 

Pielgrzymka chrześcijańska

 

281. Odkąd Jezus w sobie samym wypełnił tajemnicę świątyni (por. J 2,22-23) i przeszedł z tego świata do Ojca (J 13,1), dokonując w swej osobie definitywnego przejścia, dla Jego uczniów nie istnieje już żaden obowiązek pielgrzymowania, ponieważ całe ich życie jest drogą do sanktuarium niebieskiego, a Kościół dobrze wie, że jest „pielgrzymem na ziemi”[36].

Kościół jednak, świadomy zgodności między nauczaniem Chrys­tusa i duchowymi wartościami pielgrzymowania, nie tylko zachował tę uznaną formę pobożności, lecz również zachęcał do niej przez wieki.

 

282. W pierwszych trzech wiekach istnienia Kościoła poza nie­którymi wyjątkami pielgrzymowanie nie stanowiło kultycznego wyrazu chrześcijaństwa. Kościół obawiał się bowiem skażenia własnego kultu religijnymi praktykami hebrajskimi i pogańskimi, w których zwyczaj pielgrzymowania był najważniejszy.

Już jednak w tym czasie zapoczątkowuje się praktykę pielgrzymek, ale o charakterze chrześcijańskim. Kult męczenników, do których grobów udawali się wierni, by uczcić doczesne szczątki tych wielkich świadków Chrystusa, stopniowo i logicznie doprowadzać będzie do przejścia od „pobożnego nawiedzenia” do „pielgrzymowania wotyw­nego”.

 

283. Po pokoju Konstantyna Wielkiego oraz po identyfikacji miejsc i odnalezieniu relikwii męki Pańskiej pielgrzymowanie chrześcijańskie osiąga rozwój. Jest to przede wszystkim pielgrzymowanie do Palestyny, która ze względu na istniejące tam „miejsca święte”, począwszy od Jerozolimy, staje się Ziemią Świętą. Świadczą o tym opisy sławnych pielgrzymów, takie jak Itinerarium Burdigalense i Itinerarium Egerii, oba pochodzące z IV wieku.

W „miejscach świętych” buduje się takie bazyliki, jak Anastasis nad świętym Grobem Chrystusa i Martyrion na Górze Kalwarii, które wnet przyciągają pielgrzymów. Z czasem również miejsca dziecięctwa Zba­wiciela i Jego publicznego życia stają się celem pielgrzymowania, włączając w to także miejsca święte Starego Testamentu, jak np. Góra Synaj.

 

284. Wieki średnie stały się złotym okresem dla pielgrzymowania. Poza swą wyjątkową funkcją religijną odegrało ono również rolę umacniania chrześcijaństwa zachodniego w mieszaninie różnych ludów oraz wzajemnej wymiany wartości różnych cywilizacji europejskich.

Ośrodki pielgrzymowania były liczne. To przede wszystkim Jero­zolima, która mimo okupacji mahometaóskiej stała się miejscem wielkiego przyciągania duchowego, inspiracją do wypraw krzyżowych mających na celu udostępnienie wiernym odwiedzania Grobu Chrys­tusa. Również relikwie męki Pańskiej, jak tunika, chusta świętego Oblicza, schody święte, całun, przyciągały licznych wiernych i pielg­rzymów. Do Rzymu udawali się biskupi, by uczcić relikwie świętych Piotra i Pawła {ad limina Apostolorum), by zwiedzić katakumby i bazyliki, by oddać cześć służbie Następcy św. Piotra dla Kościoła Powszechnego {ad Petri sedem). W wiekach IX-XVI, ale także dziś, najczęściej nawiedzanym miejscem jest sanktuarium św. Jakuba w San­tiago de Compostela, do którego zmierzają „piesi” z różnych krajów, kierowani wizją pielgrzymki zarówno o charakterze religijnym, jak i społecznym oraz charytatywnym. Wśród innych można tu też wymienić Tours, gdzie znajduje się grób św. Marcina, czczonego w tym mieście jako fundatora miejscowego kościoła; Canterbury, gdzie św. Tomasz Becket poniósł śmierć męczeńską, co odbiło się szerokim echem w całej Europie; Monte Gargano w Puglii i Mont Saint-Michel w Normandii, oba poświęcone Archaniołowi Michałowi; Walsingham, Rocamadour i Loreto, miejsca sławnych sanktuariów maryjnych.

 

285. W czasach nowożytnych z powodu zmiany klimatu kulturowego, następstw wydarzeń ruchu protestanckiego oraz wpływu oświecenia pielgrzymowanie zostało mocno zahamowane. „Podróż do dalekiego kraju” staje się „pielgrzymowaniem duchowym”, „drogą wewnętrzną” lub „procesją symboliczną” polegającą na krótkim przemarszu, jak w czasie Drogi krzyżowej.

Począwszy od drugiej połowy XVIII wieku można zauważyć ożywienie pielgrzymowania, ale już o odmiennym charakterze. Odtąd celem pielgrzymek będą sanktuaria o szczególnym wyrazie tożsamości wiary i kultury danego narodu, np. sanktuaria w Altótting, Antipolo, Aparecida, Asyż, Caacupe, Chartres, Częstochowa, Ernakulam-An-gamaly, Fatima, Guadalupe, Kevelaer, Knock, La Vang, Loreto, Lourdes, Mariazell, Marienberg, Montevergine, Montserrat, Nagasa­ki, Namugongo, Padwa, Pompea, San Giovanni Rotondo, Waszyng­ton, Yamoussoukro i inne.

 

Duchowość pielgrzymowania

 

286. Pomimo zmian, jakie nastąpiły w ciągu wieków, także w naszych czasach pielgrzymowanie zachowuje podstawowe wymiary, które okre­ślają jego duchowość.

Wymiar eschatologiczny. Jest to wymiar autentyczny i podstawowy: pielgrzymowanie, „droga do sanktuarium” to znak i obraz drogi do królestwa niebieskiego. Pielgrzymowanie pomaga bowiem w uświa­domieniu sobie perspektywy eschatologicznej, której uczestnikiem jest chrześcijanin, homo viator żyjący wśród ciemności wiary i pragnienia wizji uszczęśliwiającej, między czasem ograniczonym i dążeniem do życia bez końca, między trudami drogi i nadzieją na odpoczynek, między płaczem wygnańca i wzdychaniem za radością ojczyzny, między troskami w działaniu i pragnieniem pogodnej kontemplacji[37].

Niewola egipska i wędrówka Izraela do Ziemi Obiecanej znajduje swoje odbicie także w duchowości pielgrzymowania. Pielgrzym wie, że „nie mamy tutaj trwałego miasta” (Hbr 13,14), i dlatego rozumie, że oprócz zbliżania się do swego bezpośredniego celu, jakim jest sank­tuarium, zbliża się on także, przez pustynię życia, do nieba jako Ziemi Obiecanej.

Wymiar pokutny. Pielgrzymka podobna jest do „drogi nawróce­nia”. Idąc do sanktuarium, pielgrzym przebywa drogę od uświadomie­nia sobie własnego grzechu i więzów narzucanych mu przez rzeczy złudne i bezużyteczne, do osiągnięcia wewnętrznej wolności i do głębokiego zrozumienia znaczenia życia.

Jak już powiedziano wyżej, dla wielu wiernych nawiedzenie san­ktuarium stanowi sprzyjającą okazję, czasem oczekiwaną, do skorzys­tania z sakramentu pokuty[38]. Pielgrzymowanie, zarówno w przeszłości, jak i w naszych czasach, było i jest rozumiane jako czyn pokutny.

Ponadto, jeśli zakończona pielgrzymka miała prawdziwy charakter, wierny powraca z sanktuarium do domu z postanowieniem „przemiany życia”, ukierunkowania go zdecydowanie na Boga i nadania mu wyraźnie perspektywy transcendentnej.

Wymiar świąteczny. W pielgrzymce wymiar pokutny współistnieje z wymiarem świątecznym. W sercu bowiem pielgrzymowania znajdują się także antropologiczne elementy świąteczne.

Radość chrześcijańskiego pielgrzymowania znajduje swoje odbicie w radości pielgrzymującego Izraela: „Uradowałem się, gdy mi powie­dziano: «Pójdziemy do domu Pańskiego!» (Ps 122[121], 1). Pielgrzymka jest oddechem i przerwą w codziennej monotonii, bo daje człowiekowi choć trochę odmienności od zwykłego życia. Jest ulgą w troskach życia, które dla wielu, a zwłaszcza dla biednych, stanowią dokuczliwy ciężar. Jest też okazją do okazania chrześcijańskiego braterstwa, do zgodnego współżycia i miłości, do wyzwolenia w sobie często tłumionej spon­taniczności.

Wymiar kultyczny. Pielgrzymka jest przede wszystkim aktem kultu. Pielgrzym idzie do sanktuarium po to, żeby spotkać się z Bogiem, przeżyć Jego obecność, oddając Mu adorującą cześć i otwierając przed Nim swoje serce.

W sanktuarium pielgrzym spełnia wiele aktów kultu należących zarówno do liturgii, jak i do pobożności ludowej. Jego modlitwa przybiera różne formy: adoracja i uwielbienie Pana za Jego dobroć i Jego świętość; dziękczynienie za otrzymane dobra; wypełnienie przyrzeczeń, do których zobowiązał się wierny przed Panem; wypraszanie łask koniecznych w życiu; prośba o przebaczenie popełnionych grzechów.

Bardzo często prośba pielgrzyma jest skierowana do Matki Bożej, aniołów i świętych, których uważa się za możnych pośredników przed obliczem Najwyższego. Ponadto, czczone w sanktuarium ikony są znakiem obecności Maryi i świętych u boku uwielbionego Pana, „zawsze żyjącego, aby się wstawiać za ludźmi” (por. Hbr 7,25), i zawsze obecnego w zgromadzonej w Jego imię wspólnocie (por. Mt 18,20; 28,20). Sanktuarium Chrystusa, Maryi Dziewicy, aniołów i świętych jest świętym znakiem Bożej obecności i opatrznościowej miłości Boga; jest świadkiem modlitwy, która z pokolenia na pokolenie wznosi się do Boga jako błaganie potrzebujących, jęk uciśnionych, wdzięczna radość tych, którzy doznali łaski i miłosierdzia.

Wymiar apostolski. Podróżowanie pielgrzyma przypomina w pew­nym sensie Jezusa i, Jego uczniów, którzy przemierzali drogi Palestyny, by zwiastować Ewangelię zbawienia. Pod tym względem pielgrzymka jest głoszeniem wiary, a pielgrzymi stają się „wędrującymi głosicielami Chrystusa”[39].

Wymiar wspólnototwórczy. Pielgrzym udający się do sanktuarium jest we wspólnocie wiary i miłości nie tylko z tymi, z którymi znajduje się w „świętej podróży” (por. Ps 84 [83], 6), lecz także z Panem, który idzie z nim tak, jak szedł przy boku uczniów z Emaus (por. Łk 24,13-35). Pielgrzym idzie z tymi, z którymi łączy go wspólnota pochodzenia, a przez nich idzie z Kościołem mieszkającym w niebie i pielgrzymującym na ziemi. Idzie z wiernymi, którzy przez wieki modlili się w sanktuariach. Jest on w łączności z przyrodą, która otacza sanktuarium i której piękno podziwia i czuje się zobowiązany do jej poszanowania. Pielgrzym wędruje wraz z całą ludzkością, która swe cierpienia i nadzieje wypowiada w sanktuarium w różny sposób, w sanktuarium, którego atmosfera i dzieła sztuki wywarły na nim głębokie wrażenie.

Przebieg pielgrzymki

287. Jak sanktuarium jest miejscem modlitwy, tak pielgrzymka jest drogą modlitwy. Na każdym jej etapie modlitwa powinna ożywiać pielgrzymujących, a słowo Boże być dla nich światłem i przewod­nikiem, pokarmem i siłą.

Pozytywny rezultat pielgrzymki jako manifestacji kultycznej i du­chowe owoce, których się po niej oczekuje, zależą od zapewnienia porządku celebracji i odpowiedniego podkreślenia jej poszczególnych etapów.

Wyjściu pielgrzymki powinna towarzyszyć modlitwa w kościele parafialnym lub w innej, bardziej odpowiedniej świątyni. Modlitwa ta polega na sprawowaniu Eucharystii lub jakiejś części Liturgii Godzin[40]i na specjalnym błogosławieństwie pielgrzymów[41].

Ostatni etap drogi powinien być czasem szczególnie intensywnej modlitwy. Radzi się, by ten ostatni etap, kiedy sanktuarium jest już widoczne, przebyć na piechotę i procesjonalnie, modląc się, śpiewając i zatrzymując przed kapliczkami, które ewentualnie znajdują się przy drodze pielgrzymiej.

Przyjęcie pielgrzymów może mieć charakter pewnego rodzaju „liturgii przekroczenia progu”, co stanowi spotkanie między pielg­rzymami i stróżami sanktuarium na wyraźnej płaszczyźnie wiary. Tam, gdzie jest to możliwe, ci ostatni mogliby spotkać się z pielgrzymami wcześniej i przebyć z nimi ostatni etap drogi.

Pobyt w sanktuarium winien oczywiście stanowić punkt kulmina­cyjny pielgrzymki i czas nawrócenia, ukoronowany skorzystaniem z sakramentu pokuty; czas szczególnych form modlitwy, jak dzięk­czynienie, błaganie, prośba o wstawiennictwo. Zależy to od charakteru sanktuarium i od celów pielgrzymki. Celebracja Eucharystii powinna być punktem szczytowym pielgrzymki[42].

Zakończenie pielgrzymki powinno być naznaczone odpowiednią modlitwą w samym sanktuarium lub w kościele, z którego pielgrzymka wyruszyła[43]. W tym czasie wierni dziękować będą Bogu za dar pielgrzymki i prosić Pana o konieczną pomoc, by po powrocie do domów wspaniałomyślnie realizować powołanie chrześcijańskie.

Począwszy od starożytności pielgrzym pragnie przynieść ze sobą jakieś „pamiątki” z odwiedzonego sanktuarium. Trzeba dbać o to, by przedmioty, obrazki, książki stanowiły przekaz prawdziwego ducha miejsca świętego. Ponadto należy pilnować, żeby punkty sprzedaży nie znajdowały się wewnątrz sanktuarium i nie miały charakteru merkan­tylnego.

 

ZAKOŃCZENIE

 

288. Niniejsze Dyrektorium, składające się z dwu części, przedstawia liczne wskazania i propozycje pielęgnowania i odpowiedniego for­mowania zróżnicowanej pobożności i religijności ludowej w zgodności z liturgią.

Nawiązując do tradycji i różnych okoliczności, jak nabożeństwa kościelne i inne nabożeństwa o różnym charakterze i różnej naturze, Dyrektorium zmierza do dostarczenia podstawowych wskazówek oraz przypomnienia zarządzeń i zaleceń dla owocnej pracy duszpasterskiej.

Jest to zadanie biskupów i ich bezpośrednich współpracowników, a szczególnie rektorów sanktuariów. Powinni oni ustanawiać normy i dawać praktyczne wskazówki, mając jednak ciągle na uwadze tradycje lokalne oraz szczególne wyrazy religijności i pobożności ludowej.



[1] kpk, kan. 1234, §1.

[2] Por. PONTIFICIO CONSIOLIO DELLA PASTORALE per i MlGRANTI E GLI ITINERANTI, IL Santuańo. Memoria, presenza e profezia del Dio vivente (8 maja 1999), Citta del Yaticano 1999.

[3] Jan Paweł II, Allocuzione ai rettori dei santuari francesi (22 stycznia 1981), w: Insegnamenti di Giovanni Paolo II, t. IV/1 (1981), Citta del Vaticano 1981, s. 138.

[4] KPK, kan. 1230. O udzielaniu odpustów por. El, Aliae concessiones, 33, § 1, 4°. s Por. Jan Paweł II, enc. Redemptoris Mater, 28.

[5] wprm 75.

[6] Por. Rytuał Rzymski, Obrzędy pokuty, 6a.

[7] Por. tamże, Dodatek ii, Wzory nabożeństw pokutnych, 1-73, s. 197-230.

[8] Tamże, Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, 22, s. 25.

[9] Por. KPK, kan. 961, §2.

[10] Zbiór Mszy o Najświętszej Maryi Pannie, Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, nr 30, s. 17.

[11] KL 47.

[12] OWMR 1975, 19 (OWMR 2002, 41).

[13] Por. niniejsze Dyrektorium, 183; Rytuał rzymski, Sakramenty chorych..., s. 80n, 107-109.

[14] Por. KPK, kan. 1004.

[15] Rytuał Rzymski, Sakramenty chorych..., s. 82, 114.

[16] Por. KPK, kan. 1115.

[17] Por. Ogólne wprowadzenie do Liturgii Godzin, 27.

[18] Por. tamże, 245.

[19] OBł, Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, t. i, 1-34, s. 11-20.

[20] Por. tamże, 22-24, s. 18.

[21] Por. tamże, 24a, s. 18.

[22] Por. tamże, 30, s. 19.

[23] Por. tamże, 15, s. 15.

[24] Główny Komitet Roku Maryjnego, Sanktuaria maryjne, 4 (list okólny z 7 paź­dziernika 1987).

[25] Tamże.

[26] WPRM 76.

[27] Por. Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan, Directoire pour 1'application des Principes et des Normes sur 1'Oecumenisme..., s. 1039-1119 (tekst polski: Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczących ekumenizmu, „Communio” 14 [1994] nr 2 [80] s. 3-93).

[28] de 8.

[29] Sekretariat ds. Jedności Chrześcijan, Dyrektorium ekumeniczne, 21.

[30] Por. tamże.

[31] Tamże, 22.

[32] Por. Zbiór Mszy o Najświętszej Maryi Pannie, formularz 38: Najświętsza Maryja Panna Matka jedności; Św. Augustyn, Sermo 182, 2: PL 38, 1012; Paweł VI, Omelia nella festa delia Presentazione di Gesu al Tempio (2 lutego 1965), w: Insegnamenti di Paolo VI, t. III (1965), Citta del Vaticano 1966, s. 68; Jan Paweł II, Omelia nel Santuario mariano di Jasna Góra (4 czerwca 1979), w: Insegnamenti di Giovanni Paolo II, t. II/l (1979), s. 1418 (tekst polski: Pielgrzymka Jana Pawia II do Polski. Przemówienia. Dokumentacja, Poznań-Warszawa 1979, s. 47-54); tenże, Wprowadzenie do modlitwy maryjnej Anioł Pański (12 czerwca 1988), w: tamże, t. XI/2 (1988), Citta del Vaticano 1989, s. 1997 (tekst polski: Anioł Pański z papieżem Janem Pawłem II, t. III, Citta del Vaticano 1989, s. 339n).

[33] Por. Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych, Ił Pełleg-rinaggio nel Grandę Giubileo del 2000 (25 kwietnia 1998), Citta del Vaticano 1998.

[34] Według Kodeksu Prawa Kanonicznego częstotliwość pielgrzymek jest elementem integrującym pojęcie sanktuarium: „Przez sanktuarium rozumie się kościół lub inne miejsce święte, do którego - za aprobatą ordynariusza miejscowego - pielgrzymują liczni wierni, z powodu szczególnej pobożności” (kan. 1230).

[35] Ważnym świadectwem pielgrzymowania do Jerozolimy jest zbiór „Śpiewów wej­ścia”, tzn. psalmy 120-134, przeznaczony na użytek tych, którzy udawali się do Miasta świętego. W interpretacji chrześcijańskiej psalmy te wyrażają radość Kościoła, pielg­rzymującego na ziemi, w drodze do niebieskiego Jeruzalem.

[36] Mszał Rzymski, Trzecia Modlitwa eucharystyczna. Modlitwy wstawiennicze.

[37] Por. Św. Augustyn, Tractatus CXXIV in Johannis Emngelium, 5: ccl 136, s. 685.

[38] Por. niniejsze Dyrektorium, 267.

[39] DA 14.

[40] Por. OBł, Obrzęd błogosławieństwa pielgrzymów, t. I, 407, s. 183.

[41] Por. tamże, 409-419, s. 183-189.

[42] Por. niniejsze Dyrektorium, 265-273.

[43] Por. OBł, Obrzęd błogosławieństwa pielgrzymów przed lub po powrocie, 420-430, s. 189-195.